Ogłoszenia

W dzisiejszą niedzielę warto sobie uświadomić, że jako wierzący w Chrystusa, należący do wspólnoty Kościoła, wszyscy jesteśmy prorokami, każdy z nas dla siebie wzajemnie. Niezależnie od tego, czy jesteśmy rodziną, znajomymi, czy przyjaciółmi. Opisane w dzisiejszej Ewangelii wydarzenie z Nazaretu pokazuje, że to zadanie wcale nie jest takie proste. Trudno, niezmiernie trudno jest głosić Ewangelię wśród swoich. Jednak jedno jest pewne, że warto, a nawet z obowiązku wszędzie trzeba głosić słowa Mistrza: w szkole, na uczelni, w domu, w sąsiedztwie, w pracy, podczas zabawy i wypoczynku, nawet na dyskotece. Czy to utopia? Czy też tak uważasz, jak wielu, którzy „porwali się z miejsca i wyrzucili” Jezusa ze swego serca, umysłu, domu, szkoły, pracy, życia? „Wy jesteście solą dla ziemi – mówi Chrystus. – Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie…” (Mt 5,13). Pomyślmy o tym!

Dzisiejsza niedziela, ostatnia niedziela stycznia, tradycyjnie jest obchodzona w Kościele jako Światowy Dzień Trędowatych, ustanowiony w 1954 roku. Wiemy, jak stara i straszna w skutkach jest ta choroba. Starajmy się więc pomóc, aby dotknięci nią byli leczeni w poszanowaniu ludzkiej godności i wolności. Dziś na świecie trędowatymi opiekują się głównie chrześcijańscy misjonarze. W imieniu Pani Barbary Rajczyk, misjonarki, która tydzień temu przybliżyła nam sytuację trędowatych w Indiach składam podziękowanie za złożone ofiary do puszek na wsparcie opieki nad trędowatymi. Zebrano 4361,38 zł.

Dziś przypada wspomnienie błogosławionego Jerzego Matulewicza bpa.

W dzisiejszą niedzielę obchodzimy Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Wiele rodzin przeżywa ból rozłąki z najbliższymi, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy. Otoczmy ich dzisiaj szczególną modlitwą. Wykorzystajmy ten dzień, aby uczyć się rozumieć innych – oni też są ukochanymi dziećmi Bożymi, naszymi braćmi.

Wspomnienie wydarzenia nad Jordanem, gdzie Pan Jezus przyjął chrzest, a także gdzie Bóg potwierdził, że jest On Jego Synem, kończy okres Narodzenia Pańskiego. Od jutra w liturgii rozpoczyna się tak zwany okres zwykły, w ciągu roku. Jednak tradycyjnie przedłużamy śpiewanie kolęd do 2 lutego, czyli do święta Ofiarowania Pańskiego, zwanego u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, które bezpośrednio wiąże się z Bożym Narodzeniem.

Wspominając chrzest Pana Jezusa w Jordanie, myślimy także o naszym chrzcie, który jest początkiem i fundamentem naszego chrześcijańskiego życia, czyli naszej przyjaźni, komunii z Panem Bogiem. W tym sakramencie otrzymaliśmy godność przybranego dziecka Bożego i dar Bożej miłości. Zostaliśmy też włączeni do wspólnoty Kościoła. Przyjęcie chrztu jest dla nas jednocześnie wielkim zobowiązaniem. Musimy bowiem podążać drogą coraz większego upodabniania się do Chrystusa, to znaczy kochać Go coraz więcej i uczyć się od Niego, jak kochać bliźnich. Jeśli nasza komunia z Bogiem będzie coraz doskonalsza, jako chrześcijanie będziemy stawać się ludźmi wyczulonymi na piękno duchowe i moralne, rozmiłowanymi w tym, co szlachetne, wartościowe, prawdziwie wielkie.
Zatrzymajmy się na moment przy chrzcielnicy w naszym kościele, aby podziękować za dar dziecięctwa Bożego, ale także zdać sobie sprawę z naszej odpowiedzialności za budowanie Kościoła na ziemi, za głoszenie innym Chrystusa i zachwycanie naszą wiarą. W to dzisiejsze święto zapytajmy samych siebie: czy moja wiara rzeczywiście jest godna zachwytu?

Uroczystość Objawienia Pańskiego, u nas tradycyjnie nazywaną świętem Trzech Króli, obchodzimy w Kościele już od IV wieku. Przypomina nam ona, że Syn Boży, posłany przez Ojca na świat, objawił się ludziom jako Zbawiciel całego stworzenia. Hołd, jaki składają Mu Mędrcy ze Wschodu, jest znakiem, że i poganie zostali powołani do wiary. W serce każdego wierzącego ten liturgiczny obchód przynosi prawdziwy pokój, ponieważ podkreśla pojednanie z Bogiem i wzywa do pojednania z braćmi. Zatem to kolejna, wyjątkowa okazja do przyjrzenia się własnej komunii z Bogiem i innymi, do przypomnienia sobie naszego chrześcijańskiego obowiązku, iż solą autentycznej wiary mamy pociągać innych ku Bogu.

Dzisiejsza, ostatnia niedziela kończącego się 2012 roku, jest świętem Świętej Rodziny z Nazaretu: Jezusa, Maryi i Józefa. Jest to bardzo stosowny moment, aby baczniej spojrzeć na nasze rodziny. Wpatrując się w ikonę Świętej Rodziny, łatwiej zrozumiemy nasze powołanie do życia w rodzinie. Ona jest wzorem dla naszych rodzin. Pamiętajmy, że zadaniem każdego chrześcijanina jest przede wszystkim troska o własne zbawienie. Dla wszystkich powołanych do życia małżeńskiego i rodzinnego ta troska wyraża się poprzez dobre i przykładne, godne życie w rodzinie i poprzez rodzinę. Prośmy Boga, aby w tych niełatwych czasach, przy tylu zagrożeniach i celowych atakach różnorakich wrogów nasze rodziny stawały się prawdziwym domowym Kościołem. Pamiętajmy, że kochające się i przykładnie żyjące polskie rodziny mają być solą dla ziemi w doczesnej pielgrzymce wiary. Zawierając autentyczną przyjaźń ze Świętą Rodziną, uczmy się sztuki budowania więzi opartych na prawdziwej miłości.